Tajlandzki Sylwester
26.12.2010-03.01.2011

18/01/11

Ten azjatycki tydzień pozwolił naszym gościom wypocząć, zwiedzić, opalić się i zregenerować siły po roku ciężkiej pracy oraz przywitać Nowy Rok w inny wyjątkowy sposób. A wszystko to odbyło się na malowniczej wyspie Krabi położonej nad Morzem Adamańskim. Jest to bezspornie jedno z najbardziej malowniczych miejsc w Tajlandii. Ta prowincja wyróżnia się charakterystycznymi masywami wapiennymi połączonymi z ażurowym morzem, co zachwycił każdego z naszych uczestników wycieczki. Krabi rozciąga się wzdłuż andamańskiego wybrzeża i oczarowało nas opuszczonymi lagunami nietkniętymi plażami oraz ażurowym morzem. Nie było tam zbyt wielu turystów, a w okolicy jedynie naturalna przyroda i właśnie to wszystko zapewniło nam atmosferę relaksu.

Nasi goście mogli do woli kosztować tajlandzkich przysmaków, owoców morza oraz owoców zrywanych prosto z drzew.

Spomiędzy krzaków spoglądały na nas mały, a jadąc na wycieczki można było zauważyć przechadzające się drogą słonie.

Nasi goście zażywali kąpieli w morzu, w basenach, w słońcu oraz tajlandzkich masaży.

Już drugiego dnia wybraliśmy się zwiedzić okolicę. Skryliśmy się w Jaskinia Tygrysa – Wat Tham Seua, gdzie mogliśmy odpocząć od prażącego słońca.

Tham Seua to kompleks świątyń znajdujący się ok. 7 km na północ od Krabi. Usytuowany na samym wzgórzu, do którego prowadzi aż 1200 schodów. W środku świątyni spotkaliśmy modlących się mnichów, którzy udzielili nam swojego błogosławieństwa.

Kolejnego dnia wyjazdu zwiedzaliśmy pobliskie wysepki, między innymi Ko Phi-Phi, na które musieliśmy dopłynąć specjalnymi tajlandzkimi łodziami. Zaskoczyła nas uprzejmość miejscowych rybaków oraz dobro tajlandzkich dziewczyn, które z uśmiechem na twarzy częstowały nas zupą z raków.

Na wyspach zachwyciła nas bogata fauna pełna egzotycznych ptaków, ssaków, niedźwiedzi, małp i leopardów.

Uczestnicy wyjazdu mieli także okazję wykąpać się w gorących źródłach w środku puszczy, przejechać się na słoniu, zrobić zakupy na miejscowym targu, a czasie wolnym niektórzy udali się na nurkowanie z rekinami.

Nowy Rok witaliśmy w restauracji na plaży, delektując się orientalnymi potrawami i owocami morza,  pokaz noworocznych petard rozświetlał niebo przez 20 minut. Większość z nas pierwszy raz w życiu widzieli takie fajerwerki.

Opaleni, uśmiechnięci i z głową pełną wspomnień musieliśmy niestety powrócić do zimnej Polski.

Ale na pewno pojedziemy tam jeszcze w przyszłości…..

This SimpleViewer gallery requires Macromedia Flash. Please open this post in your browser or get Macromedia Flash here.
This is a WPSimpleViewerGallery

Komentowanie zabronione.